Z okazji Nowego Roku i Sylwestra Sea, Li, Eli i Lily oraz Meli, życzą wesołych i szczęśliwych chwil.
Geneza strony
piątek, 31 grudnia 2021
niedziela, 12 grudnia 2021
Rozdział 13 "Leczenie"
Od wybudzenie Eli codziennie ćwiczyła nogi. Pierwszego dnia po rozmowie z Sefu i Lily, pierwsza przeniosła ją do wodopoju, żeby mogła pić.
- Lepiej się czujesz?- zapytała matka , po tym jak pomarańczowa lwiczka napiła się wody.
- Nie najlepiej- odparła
- Może spróbujesz stanąć?
- No dobrze
Eli delikatnie podniosła głowę i z zauważalnym wysiłkiem się podniosła. Nogi się drżały. Nie minęła nawet sekunda kiedy spadła na ziemię.
Przyjaciółka Tefii postanowiła najpierw zrobić treningi nóg (, które trwały 10 sekund) po, których miało nastąpić chodzenie. Dzięki nim z dnia na dzień dziecko Kovu i Kiary zdrowiało. Pewnego dnia udało jej się stanąć na nogi. Z tego powodu rozpoczęły się nauka chodzenia. Dziesięć dni później udało się jej utrzymać aż minutę. Lily była niesamowicie szczęśliwa, bo wreszcie mogła kogoś pokazać swojej przybranej siostry...
czwartek, 28 października 2021
Rozdział 12 "Nazywam się Eli"
- Mamo! Ona się nie budzi!- krzyknęła w kierunku Sefu, szara lwiczka. Od kilku dni stała nad nią i czekała aż Eli otworzy oczy.
- Lily, nie chcę cię zasmucać, ale może ona już nie jest na tym świecie- powiedziała przyjaciółka Tefii
- Ale ona na pewno żyje!- zawołało dziecko. Stała obok niej i się nudziła. Nagle przyszedł do brązowe lwiątko.
- Meli!? Co ty tu robisz!?- zawołała wściekła Lil ( zdrobnienie)
- Przyszedłem, żeby się z tobą pobawić
- Ale .. wiesz co się stanie
- No dobra- odparło niezadowolone lwiątko i poszło
Na chwilę zapadła cisza i można było usłyszeć tylko oddech Lily. Wtedy lwiczka zaczęła sobie rozmarzyła, że zapomniała o całym świecie.
Nagle ... Eli otworzyła oczy. Lily na ten moment ze zdziwienia otworzyła buzię. Nagle obie lwiczki na swój widok krzyknęły:" AAAA!!!!!!" Jednak szara po chwili zaczęła opowiadać: Cześć, wreszcie się obudziłaś! Lubisz biedronki? Ja bardzo. Kiedyś sobie wyobraziłam, że jestem jedną i leciałam do chmur. Czy chciałabyś latać? Ja tak. Mogłabym wtedy polować na ptaki w powietrzu..."
Pomarańczową lwiczkę od monologu potomka Sefu zaczęła boleć głowa. Na szczęście raptem pojawiła się matka głównej rozmownej bohaterki.
- O obudziłaś-tutaj lwica rzuciła złośliwe spojrzenie na swoją córkę- Dobrze się czujesz?
- Tak- wybąknęła zdezorientowane dziecko
- Czy pamiętasz coś o sobie- zapytała Mrocznoziemka
- Nie.
- Och- Sefu opuściła nadzieja- A jak się nazywasz?
- Nie pamiętam.
- Ach to trochę kłopotliwa sprawa, ale...
- Zaraz. Nazywam się Eli
czwartek, 30 września 2021
Rozdział 11 Dzieje Lwiej Skały+ ogłoszenia
czwartek, 23 września 2021
Rozdział 10 Sefu i król
-Co ty tu robisz- rozpoczął król. Jego głos był mroczny i rozbrzmiewał po całej jaskini- Sefu ?
-Ja .. Ja ..ja ..ja
- No mów wreszcie!-krzyknął władca. Nagle skierował wzrok na ciało Eli. Dreszcz wzdrygnął nim na całym ciele. Zbliżył zęby do lwiczki.
- Wiesz Sefu co się z nim stanie. Ale dzięki, że mi go przynosisz- uśmiechnął się szyderczo lew.
- Ale to ona!- krzyknęła lwica
-Ona?- zapytał król
- Tak. Proszę pozwól mi ją zatrzymać. Nie zabijaj jej. Proszę
- Sefu, Sefu, Sefu, Lily ostatnio za dużo zjada. Związku z tym proszę Cię o to, abyś jej pilnowała.
- Jasne
- Co do tej lwiczki to ona nie wyjdzie, ale jak tak chcesz to możesz ją zatrzymać
- Bardzo dziękuję- odparła matka Lily. Lwica już wychodziła, kiedy nagle padło kolejne pytanie od lwa
- A co upolowałaś?- zapytał król
- Ja nic nie znalazłam- powiedziała zmieszana Sefu- Ale to zrobię- dodała pośpiesznie
- No dobrze, ale pójdziesz z Tefią. Już idź!- warknął na lwicę władca Ziemi Mrocznoziemców
Matka Lily szybko wyszła i poprosiła, żeby Lily popilnowała księżniczki Lwiej Skały. Lwiczka się zgodziła. Stała nad nią i patrzyła w jej zamknięte oczy. Nie chciała nawet, żeby odwiedziła ją "Marlenka" Tymczasem Sefu poszła wraz z Tefią za granicą Ziemi (Mrocznej) Gwiazdy...
niedziela, 19 września 2021
Małe pytanko
Czy według was moja historia jest plagiatem TC-96? Piszcie w komentarzach! Jeśli tak uważacie to mogę zmienić projekty lwiątek
środa, 15 września 2021
Rozdział 9 Nowy dom
Na sawannie wschodziło słońce. Małe promyki oświetlały twarz. Ptaki pięknie śpiewały wesołe piosnki najczęściej o władcach krain. Jakiś gepard polował na zebrę. Oczywiście udało mu się. Do wodopoju szły słonie by się ochłodzić. Szum wiatru opowiadał kołysanki małym fenkom.
Wystarczyło zamknąć oczy i można było nawet usłyszeć o wygnaniu Kovu. Trzeba było tylko słuchać. Niestety pewne lwy w ogóle nie obchodziło ptasie sprawki. Nazywały się lwami z Ziemi Mrocznej Gwiazdy.
Tak naprawdę kraina nazywała się po prostu Ziemia Gwiazd, ale od wielu lat rządził nią okrutny król. Lwice same z czasem zaczęły mówić na swój dom Mroczna Gwiazdy i zostały nazwane Mrocznoziemcy.
Przez wysuszoną sawannę szły dwie Mroczmnozieki. Matka z córką. Starsza była serdeczna i mądra. Jej imię to było Sefu. Młodsza miała szare futerko i była bardzo rozmowna. Nazywała się Lily.
- Mamo dlaczego lwy nie latają?- zapytała córka
- Nie wiem- odparła lwica.
- A gdzie my teraz idziemy?- zapytała Lily.
- Idziemy w kierunku Ziemi Law. Często w wąwozie są jakieś zwierzęta, które można upolować- powiedziała Sefu
Szły w milczeniu. Nagle matka powiedziała coś lwiczce:" Kochanie posłuchaj. Teraz będziemy szły przez bardzo niebezpieczny teren. Będę cię niosła i proszę: nie wyrywaj się.
- Dobrze mamo- odparła lwiczka
Sefu wzięła delikatnie za skórę głowy lwiczkę i poszła na dół.
Jak znalazły się w dole, Lily zaczęła obchodzić różne rzeczy. Znalazła martwą biedronkę i ślady krwi w pewnej małej jaskini w wąwozie.
- Jeśli jest tam martwe zwierzę, albo żywe mama ucieszy się i będzie co zanieść królowi- pomyślała córka . Jaskinia była zawalona konarami. Szaremu zwierzęciu udało się jednak przedostać. W miarę im dalej była tym więcej krwi. Nagle skierowała wzrok do przodu i zobaczyła przerażający widok: pomarańczowa lwiczka leżała na jednym patyku. Z jej łapy i grzbietu spływała krew i ropa. Lily na ten widok bardzo głośno krzyknęła i pobiegła do matki.
- Mamo! Mamo! W środku ja..jaskini jest martwe lwiątko!
Sefu słysząc te słowa szybko pobiegła w tym kierunku. Jak zobaczyła nieznane jej lwiątko to obwąchała je.
- Tak, lwiczka jest martw..a? Zaraz, zaraz czuję jej płytki oddech! Ona żyje!- krzyknęła lwica
- Żyje!?
- Tak
- To co z nią zrobimy?!
Sefu miała bardzo miękkie serce. W jej głowie kiełkował pewien pomysł...
- Ach, no cóż to ją weźmiemy. Od tej pory będziesz jej siostrą. Chyba musiała spaść z klifu. Nie wiem czy przeżyje. Lily postaraj się nie zadać jej niemiłych pytań jeśli wyjdzie.- powiedziała Mrocznoziemka.
- To SUPER! BĘDĘ MIAŁA SIOSTRĘ!! BĘDĘ MIAŁA SIOSTRĘ!- śpiewała szara lwiczka.
- No cóż, spokojnie Lily, spokojnie.
Nagle dziecko przestało śpiewać i jej oczy wypełniły łzy.
- Ale, ale mam...o mam...o król prze...przecież nie ... nie poz...poz...pozwoli!- wykrzyknęła
- Spokojnie, nie płacz. Król pozwoli na Nią- odparła Sefu
- Na pewno?
- Tak
Problem Ziemi Mrocznej Gwiazdy polegał na, tym, że od lat rządziła tam, żelazna zasada: każdy samiec, który zajdzie do niej albo się wychowa może stoczyć walkę z królem. Jeśli samiec pokona króla to on jest panem ziemi. Jeśli zaś król wygra to samca przepędza.
Król Mrocznoziemców zamiast próbować tę zasadę zmienić stosował okrutną tradycję: Zabijał wszystkie samce...
Matka i Lily wraz z nieprzytomną Eli doszły do Ziemi Mrocznej Gwiazdy.
- Mamo już jesteśmy!- krzyknęła wesoło szara lwiczka
- Tak wiem o tym. Teraz idź się pobawić z Meli'm.- odparła lwica
- Ale co będzie z tą lwiczką?- zapytała
- Popilnuję jej sama
- A co jeśli się obudzi?
- To cię zawołam. Nadal jednak Lily nie dała się zbyć. W końcu Sefu się zgodziła.
Matka szarej lwiczki postawiła ciało królewskiej księżniczki na trawie obok dużego kamienia. Nagle znikąd pojawiła się wychudła lwica z przerażającym wyrazem twarzy.
- Sefu- jej głos przepełniała złość i chłód- co to jest?Wiesz o tym doskonale o tym, że król go zabije. Tak wiesz o tym. Nie pamiętasz co się stało z tym lwem, który uważał się za króla? Albo nieszczęsnego Chakę? Przecież zgineli w mękach!
- Król tego lwiątka nie zabije, bo to ONA!!!- wykrzyknęła matka Lily.
- To ona?- zapytała niepewnie wychudła lwica
- Tak.
Na chwilę zapadła cisza. Raptem odezwała się wychudła lwica.
- No cóż musisz powiedzieć królowi o niej. Tak będzie najlepiej. Jeśli nie powiesz to czeka ją śmierć. Takie jest prawo.
- Ale przecież wiesz Tefia, że król powiedział, że - tu Sefu zniżyła głos- trzy lwiątka i tak za dużo jedzenia jedzą. Szczególnie Lily.
-Ale przecież to...
- Tefia nie zaczynaj tego tematu. Mam jego po dziurki w nosie.
- No dobrze to co zrobisz z tą lwiczką?
- Zaniosę ją królowi i zobaczymy co powie. Bardzo się boję, ale muszę. Jeśli to zataję to kara będzie większa.
Po chwili poprosiła wychudłą lwicę by popilnowała Lily. Sama wzięła Eli i skierowała swoje łapy w kierunku groty, gdzie król mieszkał.
Nagle usłyszała króla: "Co ty tu Sefu robisz"?
niedziela, 5 września 2021
Wyniki konkursu
Trochę przedłużyłam konkurs. Przepraszam za to, że tyle musieliście czekać na wyniki. Oficjalnie ogłaszam, że jest... REMIS!
Poprawne odpowiedzi
1. Ile Kiara i Kovu mieli dzieci?
a) jedno
b) dwoje
c) troje
2. Ile było samiczek, a ile samców?
a) dwie samiczki, dwa samczyki
b) jeden chłopiec, dwie dziewczynki
c) jedna dziewczynka
3. Jak nazywały się dzieci ?
a) Koda, Asha, Leah
b) Tanabi i Tima
c) Sea, Eli, Li
4. Na jakie drzewo wspięło się najpierw rodzeństwo?
a) kakaowiec
b) baobab
c) akację
5. Jak się nazywało dziecko Zazu i Binti?
a)Zizi
b) Binti Junior
c) Zaza
6. Kto zachorował na zapalenie płuc?
a) Eli
b) Li
c) Sea
7. Czy Eli spadając z kanionu przeżyła?
a) Tak
b) Nie
c) Nie wiadomo
9. Które lwiątko pierwsze weszło na baobab?
a) Eli
b) Sea
c) Li
10. Jak nazywały się dzieci Kiona i Rani?
a) Chaka
b) Helia, Aria, Czarn
c) Helia, Czarn
11. Jakie miał zdrobnienie Czarn?
a) Czaruś
b) Czarny
c) Czarodziej
12. Gdzie chcieli iść Sea i Li?
a) Na Ptasią Ziemię
b) Na Rajską Ziemię
c) Na Ziemię Law
13. Co spadło na Lwią Ziemię?
a) Śnieg
b) Grad
c) Deszcz
14. Co robiła Sarabi, by umilić czas podczas choroby Li?
a) robiła przedstawienia
b) opowiadała o przeszłości Lwiej Ziemi
c) bawiła się z nim
15. Kto trzymał linę z lwiątkami?
a) Eli
b) Sea
c) Li
16. Jak Eli spadła?
a) była za ciężka
b) Li przez przypadek odgryzł linę
c) sama się puściła
Dyplomy
Pomysły(moje) na bloga Lily Królowa Lwów:
Może Nel mając dość Uny i Lily( przez pomysł z tym, żeby się polubiła Tarena) pójdzie do swojego rodzinnego domu i odkryje powód śmierci Tefu?
Może podczas ataku hien Fisi zobaczy Maua i zostanie ranna? Wtedy Maua pomoże jej? I wtedy hieny wezmą Mauę, żeby ją zabić?
Może Zeli zacznie dokuczać Shade i pokaże mu się Almasi?
Tak jak napisałam to tylko moje pomysły, z których można zrobić opowiadania, ale nie trzeba:)
Pomysły na bloga Raptory z Rajskiej Wyspy:
Może Gadzina uświadomiwszy prawdę to ucieknie z wyspy?
Może minie rocznica od śmierci Emmy. Wszyscy będą smutni, ale Spirit o tym zapomni?
niedziela, 18 lipca 2021
czwartek, 15 lipca 2021
Konkurs
Wreszcie obiecany konkurs! Macie maksymalnie czas do końca wakacji czyli długi okres. Nagrodami w konkursie będą : porady na bloga, dyplom i opowiadanie o którymś z lwiątek! Odpowiedzi pisać w komentarzach!
1. Ile Kiara i Kovu mieli dzieci?
a) jedno
b) dwoje
c) troje
2. Ile było samiczek, a ile samców?
a) dwie samiczki, dwa samczyki
b) jeden chłopiec, dwie dziewczynki
c) jedna dziewczynka
3. Jak nazywały się dzieci ?
a) Koda, Asha, Leah
b) Tanabi i Tima
c) Sea, Eli, Li
4. Na jakie drzewo wspięło się najpierw rodzeństwo?
a) kakaowiec
b) baobab
c) akację
5. Jak się nazywało dziecko Zazu i Binti?
a)Zizi
b) Binti Junior
c) Zaza
6. Kto zachorował na zapalenie płuc?
a) Eli
b) Li
c) Sea
7. Czy Eli spadając z kanionu przeżyła?
a) Tak
b) Nie
c) Nie wiadomo
9. Które lwiątko pierwsze weszło na baobab?
a) Eli
b) Sea
c) Li
10. Jak nazywały się dzieci Kiona i Rani?
a) Chaka
b) Helia, Aria, Czarn
c) Helia, Czarn
11. Jakie miał zdrobnienie Czarn?
a) Czaruś
b) Czarny
c) Czarodziej
12. Gdzie chcieli iść Sea i Li?
a) Na Ptasią Ziemię
b) Na Rajską Ziemię
c) Na Ziemię Law
13. Co spadło na Lwią Ziemię?
a) Śnieg
b) Grad
c) Deszcz
14. Co robiła Sarabi, by umilić czas podczas choroby Li?
a) robiła przedstawienia
b) opowiadała o przeszłości Lwiej Ziemi
c) bawiła się z nim
15. Kto trzymał linę z lwiątkami?
a) Eli
b) Sea
c) Li
16. Jak Eli spadła?
a) była za ciężka
b) Li przez przypadek odgryzł linę
c) sama się puściła
Rozdział 8 Tragedia
Na początku chciałabym podziękować TC-96 za oryginalną historię Kiara' reign , która mnie zainspirowała. Trochę w tej wersji zmieniłam wydarzenia i zakończyłam post puentą. Dziękuję też Patrycji1234 za spisanie historii po polsku. Za kilka postów wyślę link do nich ( nie chcę spoilerować).
sobota, 26 czerwca 2021
Lewkowa informacja
1 lipca wyjeżdżam na kolonię i nie będzie mnie aż do 10 to teraz aktualnie pisze DŁUGI rozdział i jest w trakcie rozbudowy. Jak na razie nie napisałam jeszcze połowy! Prawdopodobnie będzie we wtorek, ale nie obiecuję. Po ósmym rozdziale będzie konkurs!
Plus prezent dla mojej stałej czytelniczki:
czwartek, 17 czerwca 2021
Jak odmieniać Sea?
Zdałam sobie sprawę, że przy odmienianiu słowo Sea pisze się tak samo, ale się inaczej wymawia.
Mianownik: Sea (czyt.Sija)
Dopełniacz (Kogo?, Czego?) Sea(czyt. Siji)
Celownik ( Komu?, Czemu?) Sea (czyt. Siji)
Biernik ( Kogo? Co?) Sea ( czyt. Siję)
Narzędnik( Z kim? Z czym?): Sea (czyt. Siją)
Miejscownik ( O kim? O czym?): Sea (czyt. Siji)
Wołacz (O!): Sea (Sijo)
Rozdział 7 Porozumienie
Li szybko poszedł za grotą do Eli. Lwiczka właśnie bardzo płakała i mówiła, że jest niepotrzebna.
- Wcale nie!- krzyczał Li- Gdyby nie Ty to wiesz ... doszło by do tragedi.
- Mówisz serio?- zapytało już weselsze dziecko
- Tak
Nagle do nich przybiegła Sea i powiedziała:" Eli jesteś niesamowicie ważna. Mama, babcia, dziadek, prababcia i tata ciebie bardzo kochają tak jak ja. Nie płacz już"
Najstarsza z rodzeństwa zaczęła się śmiać i lwiątka zaczęły się wesoło bawić. Po kilkunastu minutach przyszła Kiara i rozpoczęła:"Kochanie przepraszam Cię za moje zachowanie. Nie powinnam cię obarczać poczuciem winy."
- Mamo nic się nie stało odpowiedziała Eli
sobota, 29 maja 2021
Czy?...
Na początku chciałabym przeprosić za to, że nie pojawił się post przez miesiąc, ale nie miałam weny.
Teraz mam do was pytanie: Czy wolelibyście, żeby posty były często, ale bez ilustracji czy z nimi i rzadko?
środa, 28 kwietnia 2021
Rozdział 6 Wizyta Kiona i Rani oraz ich dzieci
W tym samym czasie, kiedy Li przytulał się z babcią...
- Zizi naprawdę to niemożliwe!- krzyknęła szczęśliwa Kiara. Szybko pobiegła do Kovu, swojego męża.
- Kochanie nie uwierzysz. Jutro odwiedzi nas... Kion z całą swoją rodziną!- zawołała radosna lwica. Takie wizyty nie zdarzały się często, ponieważ Drzewo Życia było bardzo daleko.
Następnego dnia z samego rana Kiara powiedziała:" Dzieci nie uwierzycie. Dziś odwiedzi was wujek Kion, ciocia Rani i wasi kuzyni, ale najpierw musicie iść do wodopoju i się umyć!" Sea, Eli i Li się bardzo ucieszyli, ponieważ rzadko widywały inne lwiątka i szybko wróciły. Po powrocie długo czekały aż nagle zobaczyły cztery lwie sylwetki. Jedna z nich należała już do króla Drzewa Życia, druga do jego królowej, Rani, a dwie pozostałe do ich dzieci. Dzieci było dwoje, dziewczynka i chłopiec.
Dziewczynka miała płowe futro, zielone oczy i pręgę. Z wyglądu była podobna do Ziry, jednak była lwioziemką i była bardzo miła oraz uprzejma. Nazywała się Helia.
poniedziałek, 12 kwietnia 2021
Rozdział 5 "Chory"
Przez pierwsze dni stan Li' ego był bardzo zły. Dopiero szóstego jego zdrowie się poprawiło. Mimo to nadal nie mógł wychodzić z jaskini, dlatego, że Szaman stwierdził u niego zapalenie płuc. Pewnie lwiątko bardzo by się nudziło gdyby nie Sarabi, ponieważ ona codziennie przez cały dzień opowiadała o przeszłości Lwiej Ziemi.
- Babciu opowiesz mi o swoim dzieciństwie?- zapytał pewnego dnia syn Kiary i Kovu
- Dobrze bardzo chętnie- odpowiedziała stara lwica- Pewnie jak już wiesz ja wcześniej nie pochodziłam z Lwiej Ziemi, ponieważ urodziłam się na Ptasiej Ziemi. Ptasia Ziemia była przepiękna i różniła się od tej krainy na, której teraz żyjemy tym, że wszyscy sobie bezgranicznie ufali.
- Łał. Naprawdę cudowne miejsce- powiedział Li
- Tak to było śliczne miejsce. Pewnego dnia przybyły trzy hieny. Wydawały się bardzo przyjazne. Aż do czasu... Kilka tygodni później po ich osiedleniu moja mama Luri mnie i mojego brata Liesa...
- Babciu czyli to od niego dostałem swoje imię!- nagle przerwało jej lwiątko
- Tak zgadza się to prawda. Luri nas obudziła wcześnie rano i powiedziała, żebyśmy poszli do wodopoju umyć się, bo czeka na nas niespodzianka. Szybko tam poszliśmy. Pięć minut później mieliśmy już wracać, ale nagle zobaczyłam małego ptaszka. Wtedy powiedziałam mojemu bratu: "Chodź może go złapiemy"? On wtedy odpowiedział: "Chciałbym ale wiesz nasza mama...
Tak codziennie mijały dni Li'emu aż do odzyskania zdrowia. Choroba trwała trzy miesiące. Następnego dnia rano Kiara zapytała swojego synka, czy się nudził podczas choroby.
- Nie mamo.W ogóle nie zaznałem nawet odrobinki znużenia, dzięki swojej kochanej babci Sarabi. Mangowa lwica słysząc te słowa uśmiechnęła się. Nagle do niej przyleciała Zizi( majordomuska po Zazu) przynosząc wesołe nowiny. W tym samym czasie dziecko Kiary poszło się przytulić do swojej babci.
środa, 24 marca 2021
Rozdział 4 "Zaginiony cz.2"
Rozdział 4 "Zaginiony cz. 2"
Lwiątka po odejściu mamy zaczęły bawić się w chowanego. Pierwszą rundę wygrała Eli i po chwili zapytała: " Co teraz robimy?"
- Może wejdziemy na tą górkę- odparł Li wskazując łapką na niewielkie wzniesienie.
- Dobrze. Ja będę pierwsza!- zawołała najmłodsza siostra i dzieci natychmiast się zaczęły wspinać. Tym razem wyjątkowo pierwsza wdrapała się Sea, później Li, a na końcu Eli.
- Teraz może pobawimy się, że ja jestem królową. Ty Eli będziesz lwicą polującą, która musi teraz coś zdobyć, a ty Li będziesz moim mężem- powiedziało na szczycie białe dziecko Kovu i Kiary. Lewek chętnie się zgodził, jednak jego siostra odmówiła.
- Dlaczego nie chcesz się bawić? - zapytali Sea i Li
- Dlatego, że będę musiała polować,a nie ma w ogóle żadnych zwierząt oraz wy będziecie odpoczywać i ja nigdy nie odpocznę jak nie złapię jakiegoś zwierzęcia.-odpowiedziała Eli. Jej rodzeństwo szybko zrobiło szybko naradę i doszło do pewnego wniosku.
- Mam pomysł! Nie będziesz musiała polować! Po prostu zaczniesz zbierać patyki, których jest dużo i będę udawać, że to mięso- zaproponowała Sea. Najstarsza z rodzeństwa po tej zmianie chętnie się zgodziła. Lwiątka zaczęły się wesoło bawić. Eli zbierała gałązki, Li patrolował teren, a Sea podejmowała "ważne" decyzje. Te "ważne" decyzje to były np. : czy powinna przejść się na spacer, czy może zostać w "domu" i tym podobne.
czwartek, 11 marca 2021
Ogłoszenia
Dzisiaj wyjdzie 3 rozdział , ale mam parę ważnych komunikatów.
1. Po 6 rozdziałach (prawdopodobnie) zrobię konkurs z nagrodami.
2. Przypuszczam, że zacznę zadawać pytania pod koniec notatki.
3. Jeśli mi się uda zacznę robić ankiety.
4. Postaram się, żebym robiła szybciej opowiadania.
Rozdział 3 "Zaginiony cz.1"
"Zaginiony"
Pewnego ranka Li wstał i wyszedł z groty. Rozejrzał się i zobaczył... coś białego co pokrywało polanę, Lwią skałę i drzewa! Lwiątko było bardzo zdziwione tym widokiem. Natychmiast obudził mamę i zapytał co to jest.
- Li, daj mi spać- odburknęła Kiara
- Mamo no chodź!- zawołał
W końcu Kiara wstała z groty oraz zobaczyła biały puch.
- Co to może być?- zastanawiała się głośno lwica- Obudź dziadka, Li
Dziecko obudziło Simbę i przez przypadek też Nalę. Dziadkowie stwierdzili, że nigdy czegoś takiego nie widzieli. Zbudzona tymi hałasami z trudem, ale jednak bezszelestnie wyszła Sarabi i zabrała głos.
- To jest śnieg- powiedziała
- A co to jest śnieg?- zapytała Eli, która wyszła z jaskini.
- Śnieg to ... puchowa pierzynka dla natury- odpowiedziała zmieszana lwica
- A skąd się wziął?- zapytała mała Sea
- On? Z nieba- odparła niepewnie jej prababcia
Na chwilę zapadła cisza. Po chwili najmłodsza siostra cichutko powiedziała: " Mamo bardzo chce mi się pić. Czy mogę pójść do wodopoju z moim rodzeństwem?"
- Tak idźcie- odpowiedziała Kiara
Lwiątka szybko poszły i po chwili dotarły do jeziora. Nagle jednocześnie na widok zbiornika wody krzyknęły:" Co to jest?!"
- Na nim jest jakaś pokrywa- powiedziała niepewnie Eli
- Zobaczę co to- odparł beztrosko Li i jeszcze siostry nie zdążyły krzyknąć" Stój!", kiedy on stanął na tafli.
- Ja na tym czymś stoję! Ja stoję!!!- krzyczało zachwycone lwiątko
- Zobaczę czy ja też- oznajmiły Eli i Sea. Siostry stanęły i były zdziwione, że nic się nie stało.
Nagle dziewczynki usłyszały dźwięk lizanej tafli. Odwróciły się i zobaczyły... Li' ego, który lizał taflę na jeziorze!
- To nie jest woda! To jest coś śliskiego! I co gorsza nie jest to woda!- powiedział podniesionym głosem Li
- Musimy iść do rodziców- odpowiedziała Eli i szybko dzieci dotarły na Lwią Skałę i opowiedziały co się stało. Kiara wysłuchawszy lwiątek, sama nie wiedziała co to jest. Już miała zapytać swoją babcię, kiedy nagle Simba odparł: " To jest lód"
- Tato skąd to wiesz?- zapytała Kiara
- Częściej zdarza się lód niż śnieg- odparł król Lwiej Ziemi i po chwili się uśmiechnął
Nagle podszedł do nich Kovu i zapytał: " Li czy ja dobrze zrozumiałem, że nie mogłeś się napić?"
- Tak tato- odparł chłopiec. Jego ojciec zaczął rozumować: " Jeśli mój syn nie mógł się wypić to oznacza że..." Dalej przyszły król nie mógł myśleć. Na kilka minut zapadła kompletna cisza.
Po chwili Kovu powiedział: " Jeśli nie ma niezamarzniętego źródła wody to stanie się tragedia. Jak lwy będą pić? Jak inne zwierzęta przetrwają? Co robić?" Słysząc te lamenty nagle z trudem wyszła Sarabi.
- Znam jedno miejsce, gdzie nigdy na niej niema lodu- zabrała głos stara lwica
- Gdzie się znajduje? - zapytał Kovu
- Zaprowadzę was tam- obiecała matka Simby
- Sprowadzę lwice, Kiarę i moje dzieci- rozpoczął spiczastonosy- daj nam kilka minut. Dobrze? Sarabi się zgodziła i po chwili wszyscy szli w kierunku rzeki, która nigdy nie zamarzała. Po godzinie wszyscy dotarli. Rzeka była szybka i dosyć głęboka. Przez chwilę drapieżniki się rozglądały i niektóre lwice wróciły do domu, a jeszcze inne zaczęły pić wodę.
- Muszę już iść, żeby zapoznać z tym miejscem inne zwierzęta- powiedział Kovu i odszedł. Niestety nie miał szczęścia i się okazało, że jak na złość wszystkie stworzenia poza nielicznymi okazami reszta poszła na Ziemię Law. Zielonoki musiał więc iść do tej odległej ziemi. Tym czasem Kiara przyglądała się zbiornikowi wody. Eli, Li'emu i Sea bardzo się nudziło więc postanowili się pobawić.
- Robimy zapasy?- zapytała dziarsko Sea
- No pewnie!- odpowiedziało jej rodzeństwo. Lwiątka natychmiast zaczęły się przepychać i wygrał Li.
- Cha! cha! Jestem najsilniejszy i na pewno zostanę królem!- krzyknęło lwiątko po wygranej walce.
- To wcale nie jest takie pewne.- odpowiedziała mu jego młodsza siostrzyczka.
- Przecież może to ja zostanę królową- zasugerowała nieśmiało Eli. Nagle lwiątka zaczęły się kłócić. Kiara to słysząc powiedziała: " Na razie nie planujemy wybierać przyszłego władcę. Każdy z was ma wady i zalety oraz wasz charakter może się zmienić- Dzieci słuchały jak zahipnotyzowane- Chodźmy już do domu dobrze?
- Mamo jeszcze trochę! Proszę!- powiedziało każde z lwiątek. Lwica przez chwilę się zastanowiła, a następnie zgodziła się oraz zabrała resztę lwic na Lwią Skałę
poniedziałek, 22 lutego 2021
Rozdział 2 "Przygoda z baobabem"
"Przygoda z baobabem"
Lwiątka szybko rosły i były bardzo ciekawskie.
- Możecie pójść, tylko wracajcie wieczorem- odpowiedziała Kiara.
- Dobrze mamo!- krzyknęły lwiątka i poszły.
Jak lwiątka się oddaliły, nagle Eli krzyknęła: " Berek"! I dotknęła Li. Dzieci zaczęły się bawić i nagle dobiegły do małego lasku w którym drzewa rosły naprzeciwko siebie.
- Niesamowite!- zawołały lwiątka.
- Jak tu ładnie!- zauważyła Sea.
- To co teraz robimy?- zapytał Li.
- Nie wiem- powiedziała Eli
Na chwilę zapadła cisza. Po chwili Eli powiedziała: "Wejdę pierwsza na to drzewo"! I wskazała łapką na niewysoki kakaowiec.
- To nie żaden wyczyn- prychnął Li
- Ach tak?- zapytała zaczepnie Eli- zakładam, że ty byś nie dał rady!
- Nieprawda ja tam będę pierwszy!- krzyknął Li
- Nieprawda, bo ja dotrę przed tobą-włączyła się do rozmowy Sea
- Okej zobaczymy kto jako pierwszy będzie tam!- krzyknęła Eli i na ten znak lwiątka zaczęły wspinać się.
Pierwsza dotarła Eli, drugi Li, ostatnia Sea.
- A nie mówiłam?- przechwalała się Eli
Li poczuł ukłucie zazdrości i odwrócił się tyłem do siostry. Po kilku minutach zawołał: " Może wejdziemy na to drzewko"? To"drzewko" to był okazały baobab, który miał aż 30 metrów. Sea przełknęła ślinę. Bardzo się bała wejść.
- No chętnie- odpowiedziała najstarsza lwiczka i szybko zaczęła się wspinać z Li. Sea wchodziła na drzewo bardzo powoli i niepewnie. Najszybciej tym razem dotarł Li i był z tego powodu bardzo dumny. Potem dotarła Eli, a na końcu Sea. Rodzeństwo następnie usiadło na wielkim konarze, a Sea na małej i cienkiej gałązce
- Ładny widok -zauważył Li
- Super jest tak widzieć świat z lotu ptaka- powiedziała Eli
Niespodziewanie lwiątka usłyszały trzask łamanej gałęzi i nagle zobaczyły, że ... Sea spada z drzewa! Trzymała się z całej siły , jednak jej pazury szybko osuwały się po korze
W tym samym czasie Kiara na lwiej skale usłyszała nieludzkie krzyki i tam szybko pobiegła. Po dotarciu na miejsce zobaczyła przerażający widok. Sea już nie miała siły i odczepiła pazury od pnia i spadała. Eli energicznie schodziła, a Li tylko na to patrzył. Kiara szybko skoczyła i złapała swoje dziecko. Po kilkunastu minutach rodzeństwo zeszło z drzewa i zapytało:" Sea nic ci się nie stało"?
- Nie na szczęście nie- odparła wymęczonym głosem lwiczka i po tej odpowiedzi Kiara i jej dzieci ruszyły w kierunku Lwiej skały.
wtorek, 9 lutego 2021
Rozdział 1 "Narodziny"
Wszystkie zwierzęta szły w kierunku Lwiej Skały, ponieważ narodziły się dzieci Kovu i Kiary. Szedł też w tym kierunku Kion i Rani. Po chwili wszyscy tam dotarli. Na początku z jaskini wyszła Sarabi i stanęła na końcu skały, potem za nią Nala oraz Simba. Na końcu wyszła Kiara i Kovu trzymając dwa lwiątka. Trzecie lwiątko niósł Rafiki.
Maluchów było troje. Jeden chłopczyk, dwie dziewczynki.
Jedna z dziewczynek była biała i miała niebieskie oczy. Była najmniejsza z rodzeństwa.
Druga z dziewczynek była złocisto-pomarańczowa i miała zielone oczy. Była największa.
Chłopczyk był koloru czekoladowego i miał brązowe oczy.
Kiara trzymała lwiątko czekoladowe, Kovu złocisto-pomarańczowe, a Rafiki białe. Następnie unieśli nad skałą lwiątka i każde stworzenie oddało hołd nowo narodzonym dzieciom. Po prezentacji lwiątek podszedł do nich Simba i zapytał: " Jak nazwiecie swoje dzieci"?
- Białą może nazwiemy Leach?- odparł Kovu
- Nie. To imię do niej nie pasuje. Nazwę ją Sea(czytaj:Si), ponieważ jak się narodziła padał wielki deszcz i mi się wydawała przez chwilę niebieska- odpowiedziała Kiara.
- Ładne imię.- zauważyła Nala, zbliżając się.
- Chłopca nazwiemy Li- powiedział Kovu.
- Chciałabym, żeby druga dziewczynka nazywała się Eli- odparła Sarabi.
- Podoba nam się to imię- odpowiedzieli młodzi rodzice i tak już zostało.
Mała Sea ( po lewej), Eli ( na środku) i Li ( po prawej)
wtorek, 26 stycznia 2021
Witam
Witam na moim blogu o Królu Lwie! Będę tutaj opisywać przygody dzieci Kovu i Kiary. Mam nadzięję, że historia będzie się Wam podobać ☺️




