Geneza strony

Witaj nowy/stary czytelniku! Ten blog jest bardzo silnie inspirowany historią TC-96 i blogiem Patrycji.Chciałabym w tym miejscu obie autorki przeprosić Jednak na prośbę czytelników postanowiłam to kontynuować. Zapraszam do czytania!

wtorek, 6 września 2022

Nowy blog

 Hej! Dawno mnie nie było z dwóch powodów.

1. Brak czasu

2. NIe posiadam już weny. O co chodzi? Po prostu wpadłam na ciekawszy pomysł fabuły Króla Lwa 4. Będą te same postacie, ale zmienione. Tego bloga będę kontynuowała, ale więcej uwagi będzie na ten drugi. Co wy na to? Napiszcie w komentarzu!

poniedziałek, 2 maja 2022

Wznowienie bloga

 Cześć! Bardzo przepraszam, że od kilku miesięcy nie ma postów. Ogólnie odeszłam na inną witrynę, brak weny itp. Bardzo przepraszam. Można by nawet powiedzieć, że nawet zawiesiłam bloga, ale to nieprawda. W realiach go po prostu zaniedbałam. W ramach przeprosin planuje w tym tygodniu opublikować trzy opowiadania.

czwartek, 10 lutego 2022

Rozdział 15 Kolejne sekrety

 - Pamiętasz, że Meli ma być sekretem, a jak mówimy o nim w towarzystwie mówimy na niego "siostra Marlenki"- powiedziała Lily do ucha Eli

- Kto to Marlenka?- zapytała lwiczka

- Pewna lwiczka, siostra Arlenki- odpowiedziała ze zniechęceniem

- Kto  to Arlenka?- zapytała ponownie Eli

- Bardzo niemiła lwiczka- odparła 

    Zapadła na chwilę cisza. Słychać było tylko ich oddech. Raptem z krzaków wyskoczył Meli.

- Cześć!- krzyknęły na jego widok dwie siostry.

- Witajcie! Idziemy do wodopoju?- zapytał lewek

- Do wodopoju? To nuda- odparła Lily

- To może do Doliny Kamyków?

- A co będziemy tam robić? Mam pomysł! Może...- wtedy Lily na ucho powiedziała coś Meli'emu a on prztyknął

- Eli obiecaj na śmierć i życie, że nikomu tej tajemnicy nie zdradzisz- zaczęła Lily

- Na moją duszę i ciało obiecuję, że nawet na łożu śmierci nie zdradzę tego sekretu- odparła Eli uroczystym głosem

- To chodź za nami- odparła lwiczka

    Szli w  ciszy. Raz po raz Lily się rozglądała. Nagle się zatrzymali. Zrobili to szybko, że przez przypadek Eli wpadła na Meli'ego.

    Okazało się tym sekretem mała jaskinia. W niej było dużo stalaktytów. Żeby nie zrobić sobie krzywdy, trzeba było pochylać głowę na dół. Jak szło się dalej znalazło się małe sklepienie. Za duże dla dorosłych lwów, ale idealne dla lwiątek. Była tam duża skała i dwie mniejsze. Obok nich było małe źródełko wody. 

- To jest fantastyczne!- krzyknęła Eli po zobaczeniu tego wszystkiego. 

- Mamy tutaj też resztki mięsa- oświadczyła dumnie Lily i pokazała je. Po przedstawieniu ich zapadła długa cisza.Nagle odezwał się córka Sefu:"Może pobawimy się w zabieraniu kamyków"?

- Dobry pomysł- odparły lwiątka oraz zaczęły zabawę. Dzieci cały dzień spędziły w jaskini. Kiedy  nagle Meli zorientował się, że już jest ciemno wszyscy poszli do domu.

    Wtedy gdy dotarły lwiczki do domu opowiedziały swoją historią Sefu. Po tym natychmiast zasnęły.

niedziela, 23 stycznia 2022

Rocznica bloga

 Jest już rocznica bloga!😻💙 Z tej okazji będzie niedługo duży konkurs. Na razie będą memy i filmy,. Przedostatni mem jest z czarnym humorem.















sobota, 1 stycznia 2022

Rozdział 14 "Nowy przyjaciel"

Od znalezienia Eli minął miesiąc. Pewnego dnia mała szara kulka  była bardzo podekscytowana. Kręciła się w miejscu, skakała i nuciła piosenki. 

- Dlaczego tak się zachowujesz?- zapytała ją niezadowolona córka Kiary i Kovu.

- Dowiesz się tego jeszcze dziś- obiecała lwiczka

    Mijały godziny i przybrana siostra była coraz bardziej zła i wściekła. W końcu po zachodzie słońca Lily na chwilę gdzieś zniknęła, a kiedy ona chciała z nią pójść,  zaprotestowała.

- Zaczekaj zaraz tu wrócę- powiedziała córka Sefu i poszła. Minęło kilka minut. Po chwili przyprowadziła ze sobą lwiątko z nietypowymi plamami.

 


- Eli nikomu nie powiesz nawet królowi?- zapytała cichutko jej przybrana siostra

- Nie- odpowiedziała zmieszana. Po chwili zapytała:" Kto to jest"?

- Nazywam się Meli i moją matką jest Tefia- przedstawił się przyjaciel Lily. 

- Witaj. Nazywam się Eli.- odparła pomarańczowa lwiczka i spojrzała na lewka

- Posłuchaj Eli jest taka sprawa. Na Ziemi Mrocznej Gwiazdy lewki są zabijane. Jak będziemy rozmawiać i musimy w towarzystwie innych używać jego imienia mówmy po prostu siostra Marlenki. Inaczej jak ktoś się wygada to będzie po nim- powiedziała córka Sefu.

- Dobrze. Na chwilę zapadła cisza. Po chwili przerwał ją Meli proponując zabawę w układanie kamyków. Gra polegała na znalezieniu kamyków i układanie w piramidki. Kto ułożył największą wygrywał. Pierwszą rundę wygrała Lily, drugą Meli, a trzecią też on. Lwiątka przez cały dzień wesoło się bawiły. Mijały godziny. Nagle z przerażaniem wykrzyknęła:"Jest już późno! Musisz iść Meli!"

Lewek szybko uciekł i schował się w krzakach.

- Super było!- krzyknęła Eli po zniknięciu syna Tefii.

- To prawda-odparła Lily

- Dzieci chodźcie spać!- zawołała Sefu i siostry grzecznie poszły.