Li szybko poszedł za grotą do Eli. Lwiczka właśnie bardzo płakała i mówiła, że jest niepotrzebna.
- Wcale nie!- krzyczał Li- Gdyby nie Ty to wiesz ... doszło by do tragedi.
- Mówisz serio?- zapytało już weselsze dziecko
- Tak
Nagle do nich przybiegła Sea i powiedziała:" Eli jesteś niesamowicie ważna. Mama, babcia, dziadek, prababcia i tata ciebie bardzo kochają tak jak ja. Nie płacz już"
Najstarsza z rodzeństwa zaczęła się śmiać i lwiątka zaczęły się wesoło bawić. Po kilkunastu minutach przyszła Kiara i rozpoczęła:"Kochanie przepraszam Cię za moje zachowanie. Nie powinnam cię obarczać poczuciem winy."
- Mamo nic się nie stało odpowiedziała Eli