Rozdział 4 "Zaginiony cz. 2"
Lwiątka po odejściu mamy zaczęły bawić się w chowanego. Pierwszą rundę wygrała Eli i po chwili zapytała: " Co teraz robimy?"
- Może wejdziemy na tą górkę- odparł Li wskazując łapką na niewielkie wzniesienie.
- Dobrze. Ja będę pierwsza!- zawołała najmłodsza siostra i dzieci natychmiast się zaczęły wspinać. Tym razem wyjątkowo pierwsza wdrapała się Sea, później Li, a na końcu Eli.
- Teraz może pobawimy się, że ja jestem królową. Ty Eli będziesz lwicą polującą, która musi teraz coś zdobyć, a ty Li będziesz moim mężem- powiedziało na szczycie białe dziecko Kovu i Kiary. Lewek chętnie się zgodził, jednak jego siostra odmówiła.
- Dlaczego nie chcesz się bawić? - zapytali Sea i Li
- Dlatego, że będę musiała polować,a nie ma w ogóle żadnych zwierząt oraz wy będziecie odpoczywać i ja nigdy nie odpocznę jak nie złapię jakiegoś zwierzęcia.-odpowiedziała Eli. Jej rodzeństwo szybko zrobiło szybko naradę i doszło do pewnego wniosku.
- Mam pomysł! Nie będziesz musiała polować! Po prostu zaczniesz zbierać patyki, których jest dużo i będę udawać, że to mięso- zaproponowała Sea. Najstarsza z rodzeństwa po tej zmianie chętnie się zgodziła. Lwiątka zaczęły się wesoło bawić. Eli zbierała gałązki, Li patrolował teren, a Sea podejmowała "ważne" decyzje. Te "ważne" decyzje to były np. : czy powinna przejść się na spacer, czy może zostać w "domu" i tym podobne.
Tymczasem Kovu w końcu dotarł na Ziemię Law. Po przybyciu okazało się, że tam nie ma śniegu ani zamarzniętego wodopoju. Lew widząc ten widok uspokoił się i nie wiedząc, że jego dzieci ciągle są przy rzece, poszedł na Lwią Skałę.
Dzieci Kiary i Kovu beztrosko się bawiły, kiedy nagle zaczął padać śnieg. Sea sobie szybko pomyślała: " Czyli babcia Sarabi* miała rację. Śnieg pochodzi z nieba".
- Musimy już iść- powiedziała nagle Eli. Lwiątka zaczęły zmierzać w kierunku Lwiej Skały. Na przedzie Eli, potem Sea, a na końcu Li. Z każdą minutą śnieg coraz bardziej sypał. Szli prosto, a potem skręciły w lewo. Niestety Li przez przypadek skręcił w prawo i zgubił siostry jednak ani one ani on tego nie zauważyli. Po chwili jednak zorientował się co się stało i zaczął je nawoływać. Niestety Eli i Sea go nie usłyszały. Lewek zrozumiawszy, że jego rodzeństwo go nie usłyszy, zaczął iść w kierunku Lwiej Skały. Jednak małe płatki śniegu zamieniły się w śnieżyce i średnie dziecko Kovu i Kiary zgubiło z oczu swój dom. Zmarznięty, głodny i wyczerpany Li nie miał siły iść dalej oraz nagle... jego łapki odmarzały! Lewek po raz pierwszy w życiu pomyślał o tym, że umrze.
Ęli i Sea w tym samym czasie dotarły na Lwią Skałę. Zaniepokojona Kiara zobaczywszy tylko swoje córki zapytała:" Gdzie jest Li?"
- On? Li nie jest za nami?!- krzyknęły lwiczki.
- Gdzie go zgubiłyście?!- zapytała lwica
- Nie wiemy!- zawołały obie siostry i się rozpłakały
Mama nagle zrozumiała, że jeśli nie znajdzie swojego syna to on może umrzeć z powodu mrozu albo jakieś dzikie zwierzę go zje. Natychmiast postanowiła odszukać Li'ego. Na poszukiwania zabrała Kovu, Simbę, Nalę i wszystkie lwice oprócz Sarabi, która miała ogrzać swoim ciałem Sea i Eli.
Stado najpierw poszło w stronę rzeki. Wszyscy szli w milczeniu. Byli w połowie. Nagle łapa Nali delikatnie stanęła na brązowej kulce. Lwica była na początku była zdziwiona jednak po chwili do niej dotarło. To był Li!
- On jest tutaj!- krzyknęła matka Kiary. Mangowa lwica wzięła lwiątko i szybko szła w kierunku Lwiej Skały wraz z resztą stada. Po dotarciu na miejsce, Eli zadała Li' emu pytanie jednak brązowe lwiątko było tak zmarznięte, że nie miało siły odpowiedzieć. Przerażony Kovu natychmiast przybył po szamana. Rafiki po zbadaniu lewka powiedział ze wielkim smutkiem: " Obawiam się, że w może umrzeć." Rodzice po usłyszeniu tej diagnozy postanowili pożegnać się z Li.
~~~~~~~~
Jak wam się podobało opowiadanie? Wiem, że smutne, ale takie miało być:
Pytanko:
1. Czy myślicie, że Li faktycznie umrze?
Bardzo fajne opowiadanie ale faktycznie smutne :(
OdpowiedzUsuń1. Mam nadzieje, że nie!
Dodasz obrazek z tego opowiadania do galerii?
OdpowiedzUsuńDziękuję za przypomnienie☺ Już wstawiłam
UsuńKiedy będzie następne opowiadanie?
OdpowiedzUsuńMiło, że pytasz. Na razie piszę następną notkę na blog Największe tajemnice króla lwa
Usuń